poniedziałek, 5 września 2011

If u want me

Coraz rzadziej tu bywam, brak czasu? możliwe, ale nadrobimy to.
U mnie w miarę dobrze, znów powrót do szkoły, chęć jest, więc cieszy mnie to bardzo.
Nie ma co  narzekać, mogło być gorzej, lecz teraz może być tylko lepiej.
Nie będę się tu rozpisywać iż jestem wykończona i kładę się spać, także do następnego.
Dobranoc

PS. zrobiłam sobie grzywę.

środa, 31 sierpnia 2011

If you would come back home

dzień jak co dzień, zwykły i nudny. To ostatni dzień w te wakacje, w którym mam czas na rzeczy, których jeszcze nie zrobiłam a mogłam, ale krótko mówią na pewno nie zrobię. Brak odwagi? tak to jest silniejsze ode mnie i chęci żeby to zrobić. Cóż..życie nadal się toczy więc może kiedyś mi się uda przełamać to co najtrudniejsze. Mogę jedynie podpowiedzieć o co może mi chodzić.. 'Czy mieliście kiedyś tak, że kogoś bardzo się kocha?tTa osoba tego nie zauważa, mimo iż minęło bardzo długo, że staram się zrobić wszystko by naprawić swój błąd, lecz ona wciąż ma Cię głęboko. Ma do Ciebie żal o wcześniejsze zaistniałe sytuacje, wtedy kiedy ona chciała iść ze mną przez życie a Ty wtedy popełniłeś błąd i nie dałeś jej szansy na to? ' jeżeli mieliście tak jak ja, to powinniście wiedzieć o co tak naprawdę mi chodzi. Także trzymajcie za mnie kciuki bym zmagała się z tym i osiągnęła to, co chcę osiągnąć od roku.



niedziela, 21 sierpnia 2011

i don't believe u

Wybaczcie, że nie pisałam przez pewien okres, lecz nie miałam dobrego dostępu do tego świata.
przez ten czas wiele się zmieniło i wydarzyło, że raczej nie będę w stanie tego tu napisać.
Mogę powiedzieć że odkochałam się i zaczynam żyć na nowo, w innym świecie bez tego człowieka,
ale.. moja miłość do tamtej osoby przemieniła się w zauroczenie do drugiej, także zobaczymy co będzie dalej, więcej nie zdradzę mojej tajemnicy : ) na chwilę obecną idę sobie zrobić kawę , także miłego popołudnia.



poniedziałek, 8 sierpnia 2011

I'm addicted to you

tęsknić za Tobą to najgorsza rzecz jaka chyba mnie spotyka w życiu.
brak humoru przez jakieś 3 dni mnie dobija, ale cieszy mnie fakt,
iż kiedy upadam to są osoby, które zawsze mnie podniosą.


czwartek, 4 sierpnia 2011

wtorek, 2 sierpnia 2011

I hang my coat up in the first bar

Dzień jak dzień.. wstanie o 7 było dla mnie bardzo wielkim wyczynem, jaki mogłam zrobić w środku wakacji. Zaczęcie dnia od kawy i papierosa, jak zawsze poprawia mi humor z rana. Obecnie w głośnikach rozbrzmiewa mi 'Snow Patrol feat.Martha Wainright-Set the fire to the third bar' Patrzę na zegarek dopiero jest 8.39, to zbyt jeszcze daleko do 17. Myślę, że mimo to, iż się wczoraj wysiedziałam cały dzień w domu to dziś będzie lepiej. Jadę się spotkać ze znajomymi pod parasole a potem może karaoke? zobaczymy jak to będzie. Mam nadzieję, że nie będę musiała znów się smucić. Miłego
Siedzę teraz tu sama, bez Ciebie ale nadal z Tobą,
bo moje myśli mówią mi,
że jesteś wciąż obecny w moim życiu.
To piekło mnie zje.

lonely day

Siema Misiuuu! na zdjęciu z kochanym Skarbem, kocham nad życie.
zdjęcie zostało zrobione wczoraj, lecz jakoś nie miałam siły by je wrzucić i coś pisać.
Natomiast wczorajszy dzień był całkiem dobrze spędzony, w gronie znajomych i jego.
Dziękuję bardzo Karolowi, że mogę sobie z nim o wszystkim porozmawiać, wyżalić się i powiedzieć co mi leży na serduchu. Lubię siedzieć w tym miejscu. czyt. Ogródku, pozwala mi ono zapomnieć o wszystkich problemach i zmartwieniach, które siedzą mi w głowie od dłuższego czasu. Wiem, że kiedyś się z tego uwolnię, po prostu w to wierzę. Dziękuję Arturowi za tak wiele przekazanych rad w stosunku do mnie, one mi pomagają zmagać się na co dzień. Mimo iż wiem, że życie podkłada nam kłody pod nogi to trzeba się z tym zmagać! Myślę, że we mnie obudziła się nowa Jusia i będę starała się żyć jak najlepiej. A teraz idę skosztować swojej kawy z mlekiem i obejrzeć jakiś ciekawy film. Dziś raczej wybiorę się na zdjecia z Dagmarą, ale nic pewnego jeszcze. Także do następnego, buziak ; *

środa, 6 lipca 2011

Witam Serdecznie!

Na początku zanim coś napiszę chciałabym pozdrowić wszystkich bloggerów wraz z ludźmi,
którzy tutaj zaglądają jako anonimowe twarze.
Tak więc jestem małą osóbką o imieniu Justyna, 
mam praktycznie 18 lat. Moje zainteresowania wiążę z fotografią,
staram się rozwijać jak tylko potrafię w tym kierunku.
A! zapomniałam o jednej istotnej rzeczy, po co mi blogger?
Otóż chciałabym tutaj dzielić się moimi przemyśleniami, smutkami i uczuciami,
jakie będą mi towarzyszyć przez ten cały okres. 
Będziecie mogli dowiedzieć się choć troszkę o mnie i o moim życiu. 
Będę już powoli kończyła, bo czeka już na mnie ciepła herbatka w cytrynką także, 
więc do następnego. Miłego dnia !